Jak się nazywa flisacka stocznia

Flisacka stocznia nazywa się tratwą flisacką lub inaczej bindugą – miejscem, w którym flisacy przygotowywali i składali swoje tratwy z bali drewna przed spławem rzeką. To swoisty warsztat rzeczny, w którym powstawały konstrukcje niezbędne do przewozu towarów Wisłą, Sanem czy Dunajcem.

Historia flisackich stoczni – od drewna do żeglugi rzecznej

Tradycje flisackie sięgają średniowiecza, kiedy rzeki stanowiły główne szlaki komunikacyjne i handlowe. Bindugi pojawiały się najczęściej w dolinach rzecznych, tuż przy lesie, aby łatwo było dostarczać drewno na budowę tratw. Stamtąd rozpoczynały się wielodniowe spływy do miast handlowych, takich jak Toruń, Gdańsk czy Kazimierz Dolny.

„Flisacy byli nie tylko przewoźnikami, lecz także doskonałymi cieślami i znawcami rzek – każdy spływ wymagał ogromnych umiejętności i doświadczenia.”

W czasie największego rozkwitu flisactwa w Polsce, czyli w XVII i XVIII wieku, wzdłuż Wisły działały dziesiątki bindug. Każda z nich była nieco inna – dopasowana do ukształtowania terenu, rodzaju drewna i warunków hydrologicznych rzeki.

Jak wyglądała flisacka stocznia?

Typowa binduga znajdowała się na płaskim i piaszczystym brzegu rzeki. Składała się z kilku podstawowych elementów:

  • Magazynu drewna – gdzie składowano pnie przeznaczone na tratwy,
  • Warsztatu ciesielskiego – z siekierami, żelaznymi klamrami i linami do wiązania bali,
  • Pomostu roboczego – stanowiącego miejsce składania konstrukcji tratw,
  • Przystani – z której tratwy wyruszały w rejs w dół rzeki.

„Budowa jednej tratwy zajmowała od kilku dni do nawet dwóch tygodni w zależności od jej wielkości i przeznaczenia.”

Współczesne tradycje flisackie

Dziś flisactwo nie jest już formą transportu handlowego, lecz żywą tradycją i elementem dziedzictwa kulturowego. W Ulanowie – zwanym „stolicą polskiego flisactwa” – działa Bractwo Flisackie pw. św. Barbary, które co roku organizuje spływy i pokazy budowy tratw w odtworzonej bindudze. W 2022 roku polskie flisactwo zostało wpisane na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

Ciekawostki

  • Nazwa „binduga” pochodzi od słowa „wiązać”, co odnosi się do sposobu łączenia bali w tratwy.
  • Flisacy mieli własne gwary, pieśni i zwyczaje, które towarzyszyły im podczas długich spływów.
  • Do dziś zachowały się nazwy miejscowości i przystani rzecznych nawiązujące do dawnych bindug.

Flisacka stocznia, czyli binduga, stanowi fascynujący przykład połączenia ludzkiej zaradności, rzemiosła i siły rzek, które przez wieki kształtowały rozwój handlu w Polsce.

Wrona Aleksander
Wrona Aleksander

Łączę świat biznesu z technologią i nie boję się mówić o tym prosto i konkretnie. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla firm, ciekawostkami ze świata przemysłu i nowinkami tech, które naprawdę robią różnicę. Jeśli coś działa – testuję, sprawdzam i polecam. Zero ściemy, maksimum konkretu, bo wiem, że Twój czas to też inwestycja.

Artykuły: 191